CZAR PRL – KULTOWE AFERY MixFakt

 


Poznaj największe afery w PRL. Zapraszam. Muzyka: George Street Shuffle Kevin MacLeod (incompetech.com) Licensed under Creative Commons: By …
Like:1422
Wyświetlenia:68737
Czas: 13:1
Tagi:
*
 

MixFakthttps://mixfakt.pl/
MixFakt to pozytywny kanał z nowymi i świeżymi ciekawostkami. Staramy się tworzyć codziennie nowe materiały z nie tylko ciekawostkami ale także faktami i mrocznymi teoriami spiskowymi. Zasubskrybuj nasz kanał aby zostać na dłuzej oraz obserwuj na social mediach!

42 KOMENTARZE

  1. Polecam wam książkę "To tylko mafia" dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego, ta książka opisuje aferę FOZZ i inne afery które wydarzyły się w latach poźniejszych, szczerze po przeczytaniu tej książki, zrozumiałem że ten układ nadal trwa tylko wiele osób nie zdaje i nie chcę sobie z tego zdawać sprawy. Książka o której mówię została napisana wspólnie z byłym majorem ABW Tomaszem Budzińskim i Jarosławem Sokołowskim "Masą", ciekawe jest to że Masa 3 tygodnie po premierze tej książki został aresztowany. Czyżby ktoś nie chciał żeby powiedział coś więcej?

  2. Szkoda że nie podano tego że w aferze FOZZ zaszczytne miejsce zajęła partia PC…Frukty do teraz zbiera.A jak dodamy fakt uwłaszczenia się na Tygodniku wieczornym (tzn kradzieży majątku państwowego i powołania na tym spólki Srebrna) i przejecie na dziko działki pod budynek (dlatego PIS nie chce ustawy o reprywatyzacji i ją nie uchwalił od 3 lat) to mamy już obraz tego jak rządzący wykorzystują nasze mienie.

  3. Problemem PRL-u było też prymitywne i amoralne społeczeństwo. Niestety, Polacy mieli i mają przekręty i kradzieże we krwi i co zawsze mnie zdumiewa, nie odczuwają z tego tytułu żadnego dyskomfortu moralnego, wszystko to dzieje się "poza dobrem i złem". Żadnych refleksji, żadnych wyrzutów sumienia, żadnego powiązania własnych działań z nauką Kościoła, mimo, że latają co tydzień na mszę – nic, kompletnie nic, ludzie kompletnie, idealnie amoralni. Zjawisko to było mocne w PRL-u, z zakładów pracy wynosili co się dało, czyli po prostu kradli. Opowiedziano mi taką śmieszno-smutną historię, jak w lokalnej mieszalni pasz dla zwierząt, litościwie napiszę, że pod Krakowem (piszę z Krakowa), jej pracownicy, a raczej współwłaściciele, bo to była spółdzielnia, wynieśli tyle rzeczy, że linie technologiczne po prostu stanęły. Ale za to każdy miał w chałupie parę silników. Zakład upadł, został wykupiony (już po 1990) przez jakiegoś młodego emeryta z wojska (tajemnicza sprawa), który następnie zatrudnił tych byłych spółdzielców (nie mieli gdzie pracować i z czego żyć) na bardzo złych warunkach. Socjalizm w Polsce został ROZKRADZIONY, nb. też od wewnątrz, przez ludzi z PZPR i SB, no bo to też byli zdemoralizowani, kompletnie bezideowi Polacy. Obecnie jest tylko o tyle inaczej, że nad wieloma Polakami wisi bat – bat pracodawcy lub bat wolnego rynku. A jeśli tylko da się coś zakombinować – to kombinują. Przykład znany wszystkim: fachowcy w domu – kto nie miał z nimi kłopotów, niech pierwszy rzuci kamieniem.

  4. Ale nawet za czasow PRL nie bylo takiego zlodziejstwa i buty jak teraz ze strony szubrawcow liliputa!Nawet stadniny przetrwaly te czasy , a durnie liliputa zalatwily je w 3 tygodnie! A gdyby nie Unia durnie wyciely by Bialowiez! A ze spolek skarbu panstwa zrobily sukinsyny fabryki pisuarskich milionerow! A za 500 milionow kupili kolekcje Czartoryskich, ktora i tak byla nasza wlasnoscia-chodzilo oczywiscie o prowizje!

  5. Kilka błędów w filmie. W PRL akt łaski przysługiwał najpierw prezydentowi, później Radzie Państwa, I sekretarz nie miał z nią nic wspólnego ( poza oczywiście nieformalnymi naciskami). I tak w aferze skórzanej skazany na karę śmierci B.Dedo, został ułaskawiony dzięki staraniom prokuratora generalnego, Andrzeja Burdy (za co ten został później zwolniony ze stanowiska). Ułaskawiał przewodniczący Rady Państwa Aleksander Zawadzki, który na pretensje Gomułki miał powiedzieć: "Jak zrobisz siebie przewodniczący Rady Państwa to będziesz wieszał kogo będziesz chciał". No i afera mięsna, Wawrzecki był sądzony w trybie doraźnym, bezprawnie, tylko po to żeby móc zaostrzyć karę, bo w trybie normalnym mógł dostać za łapownictwo maksymalnie 5 lat. Był to de facto mord sądowy. W kuluarach słyszano plotkę że jeden z sędziów zgodził się na orzeczenie kary śmierci, bo obiecano mu że Wawrzecki będzie ułaskawiony, co jak wiadomo nie stało się. Można domniemywać że gdyby nie śmierć Zawadzkiego i wybór nowej Rady Państwa, Stanisław Wawrzecki nie został by skazany na karę śmierci.

  6. Gierek żył z emerytury górniczej w 2 pokojach podarowanej daczy. Nikt nigdy nie widział tych przedmiotów z kradzieży. Tak więc jest to wyssana z palca bzdura by pogrązyć Gierka który jako jedyny po wojnie chciał po wojnie wzmocnić Polskę dla samej Polski a nie kariery w partii czy dla kolesi jak dzisiaj co powoduje że Polska jest silna w papierach GUS-u a nie realnie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Sprawdź także