CZAR PRL-u – MŁODZIEŻ SOCJALISTYCZNA MixFakt

 


Gry, zabawy, bajki – rzeczywistość w PRL-u patrząc z perspektywy dziecka była dość osobliwa. Zapraszam. MOJE SOCIAL MEDIA …
Like:5666
Wyświetlenia:149378
Czas: 7:14
Tagi:
*
 

MixFakthttps://mixfakt.pl/
MixFakt to pozytywny kanał z nowymi i świeżymi ciekawostkami. Staramy się tworzyć codziennie nowe materiały z nie tylko ciekawostkami ale także faktami i mrocznymi teoriami spiskowymi. Zasubskrybuj nasz kanał aby zostać na dłuzej oraz obserwuj na social mediach!

29 KOMENTARZE

  1. Jeszcze pamiętam jak dziadziuś wołał mnie i doniosłym tonem mówił mi „masz tu Kopernika, na cukierka”…i dostawałam 1000 złoty na Mambę. Na podwórku grało się w skakanie przez gumę albo w piaskownicy, dopóki nie wołali przez okno na wieczorynkę i na kolację. No i albo był Reksio, albo Bolek i Lolek albo Krecik albo przygody Baltazara Gąbki…w piórniku miałam własnoręcznie zrobionego Plastusia. Przybysze z matplanety był moim ulubionym programem. A jak podrosłam to ulubionym komiksem był Tytus Romek i A’Tomek. Wtedy bajki się oglądało też na slajdach albo słuchało na płytach. Kto pamięta Ferdynanda Wspaniałego? Albo Leśną przeprowadzkę czy Okruszka w krainie Baśni? A filmy Disneya czy Muppety to były rarytasy i tylko w weekendy dawali albo w Święta, ale to chyba były już wczesne lata dziewiędziesiąte.
    Miło sobie od czasu do czasu tak powspominać!

  2. Ujednolicenie podręczników i przekazywanie młodszym rocznikom to był wielki plus a nie jak teraz jeden wielki burdel, co nauczyciel to inny program nauczania i milion różnych książek z mniej lub bardziej szemranych wydawnictw. Kiedyś wszystko było oczywiste: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, jeden program dla każdej szkoły. Kupujesz dzieciakowi książki za kilka stów a po roku są do wyrzucenia.

  3. Zapomniałeś o Arabella,dzeki i nuka (dwa słodkie misie),Teleranek,ziarno,5 10 15,gra w szóstki,5,10,15 gra polegająca na trafieniu piłką w obręcze no i na koniec kukiełkowa bajka o nazwie Pulcheryja

  4. Tylko jedna uwaga Kajko i Kokosz nie były odpowiedzią na komiks o Asteriksie i Obeliksie. Wprawdzie pierwszy komiks o drugiej parze pokazał się pierwszy, ale jeżeli wziąć pod uwagę krótkie jednoszpaltowe opowieści zamieszczane (o ile dobrze pamiętam) w "Głosie Wybrzeża". To pomysł na bohaterów Pana Christo jest o dwa laty starszy niż pierwsza publikacja francuskiego komiksu.

  5. 1.Sory, sory: na trzepaku to sie robilo fikolki roznej masci i bawilo w "slepego dziada" :DDD przynajmniej na moim podworku. Jak mysmy nie pospadaly to ja nie wiem :DD
    2.A gdzie "Bolek i Lolek" ja sie pytam ????
    3.Ekran z bratkiem wyswietlal zawsze film na koniec i na to sie czekalo. Byl w czwartki a w poniedzialki "Zwierzyniec", zawsze z jakims animowanym filmem na koncu 🙂

  6. Pierwszym atrybutem ucznia lat 50 był drewniany piórnik i obsadka ze stalówką krzyżówką ,piórnik ewentualnie służył do dawania łapy niegrzecznemu uczniowi i to było super jak łapa puchła smarowana cebulą

  7. Ale jak się prosto w ławce szkolnej siedziało a teraz …. jeden z garbem drugi prawie leży wyje..ny z smartfonem i wszystko w dupie maja bo tatuś i mamusia kupią i załatwia wszystko.Po szkole fajeczka i radler 2% bo sie należy. Ps nie jestem nauczycielem tylko rodzicem trójki dzieci. Dopiero szkole zaczęli a juz mnie to martwi.

  8. Gra w kapsle przypomina mi jeden wypad do kuzynów w innym mieście, gdzie okazało się, że bawią się oni w nieco rozbudowaną wersję tej gry. Otóż zamiast rysować trasę wyścigu kredą na chodniku, oni żłobili, za pomocą – jeśli mnie pamięć nie myli – łyżki stołowej, rowki w ziemi, w których odbywały się rzeczone wyścigi. Dodawało to grze dynamiki, bowiem można było aplikować większą siłę w pstryknięcie palca a tym samym wyścig stawał się bardziej emocjonujący – trudniej niż w wersji 2D było wypaśc z trasy, ale wytrenowani zawodnicy potrafili z dużą prędkością i nierzadko akrobatyczną finezją, pokonywać nawet najostrzejsze zakręty. Największe jednak wrażenie podczas tamtego pobytu u kuzynów zrobił na mnie pewien chłopak, który w pewnym momencie pojawił się pod blokiem dierżąc pod pachą skórzaną teczkę a w niej wszystko, co potrzebne do przygotowania "zawodnika": kapsle, naklejki z flagami, wosk i zapalniczkę. Gośc był profesjonalistą i był bardzo poważany na osiedlu kuzynów. Do dziś śmieszy mnie powaga z jaką podchodził do piastowanego przez siebie zajęcia 🙂

  9. Co wy wiecie o latach 60 skad bierzecie takie bzdury to bylo calkiem inaczej nie znacie tych czasow i nie wprowadzajci ludzi w blad moi rowiesiniycy przed 70 siatka bawili sie inaczej jak. chcecie to wam o tym opowiem

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Bądź na bierząco!

2FaniLubię
10ObserwującyObserwuj
291ObserwującyObserwuj
15ObserwującyObserwuj
52SubskrybującySubskrybuj

Sprawdź także