Dead Space – RECENZJA MixFakt

 


Po kilku latach powracam na USG Ishimurę, by ponownie doświadczyć znanego mi już koszmaru…bynajmniej nie o strach mi tutaj chodzi. PLUSY: + …
Like:751
Wyświetlenia:32101
Czas: 7:20
Tagi:
*
 

MixFakthttps://mixfakt.pl/
MixFakt to pozytywny kanał z nowymi i świeżymi ciekawostkami. Staramy się tworzyć codziennie nowe materiały z nie tylko ciekawostkami ale także faktami i mrocznymi teoriami spiskowymi. Zasubskrybuj nasz kanał aby zostać na dłuzej oraz obserwuj na social mediach!

23 KOMENTARZE

  1. To chyba z moją głową jest coś nie tak, bo mnie straszy okropnie Bioshock 1 – te dźwięki i odgłosy rozchodzące się echem po ścianach, metaliczny dźwięk zbliżających sie kroków i nagle jakieś wyskakujące kukły z dzikim śmiechem. …. autentycznie miałam ciarki

  2. Jeśli chodzi o Dead Space, to osobiście uważam, że gra jest dobra, ale trzeba ją oceniać obiektywnie a nie pod kątem innego tytułu. Twórcy gry zrobili podstawowy błąd porównując Dead Space, do Silent Hill a nawet twierdząc, że będzie jego następcą, tyle że w kosmicznych klimatach. Cholera, nie wiem po co twórcy gry stosują taką strategię. Sięgając pamięcią w przeszłość, pamiętam niezliczoną ilość tytułów, która przejechała się na takim marketingu. Najwięcej gier zapomnianych i objechanych jako faile i kaszanki, to tzw "Następcy Serious Sama" Pamiętam niezliczoną ilość gier dumnie mianowanych, przez twórców oraz recenzentów takim tytułem, które po premierach były szykanowane jako niewypały i straszne gnioty, tylko dlatego, że nie sprostały oczekiwaniom graczy z powodu wypromowanego "hypu" a same w sobie nie były takie złe i po przymknięciu oka na kilka niedoróbek sprawiały frajdę 🙂 Osobiście miałem to szczęście, że ominoł mnie marketing Dead Space i po zaopatrzeniu się w grę podszedłem do niej otwarcie, gotów na wszystko. Nie wiem co opętało twórców, żeby reklamować grę jako Następca Silent Hill, ale mnie po ukończeniu w 90% kojarzyła się z oryginalnym Doomem, jest to po prostu gra akcji z elementami horroru. Trochę, to ironiczne Doom 3, który z oczekiwań graczy miał być ostrą strzelanką, bliską oryginałowi, okazał się takim taktycznym Survival Horrorem a Dead Space, który miał być taktycznym Survival Horrorem, stał się strzelanką bliską bardziej Doomowi, niż SIlent Hillowi. TWÓRCY NAUCZCIE SIĘ W KOŃCU, ŻE REKLAMOWANIE GRY JAKO "NASTĘPCA" STAWIA JĄ OD RAZU NA PRZEGRANEJ POZYCJI. Ludzie mają już wtedy pewno wyrobione standardy na ten temat, czesto bardzo wysokie w dodatku poparte nostalgią i cięzko jest to potem zaspokoić, nawet jak gra jest dobra. Przeciez mówienie "następcą", to tak jak mówienie "sequel" a wszyscy wiemy jak sprawa wygląda z sequeleami.

  3. Dead space to dobra gra i nie zasługuje na 4 dał bym jej co najmniej 6 lub 7. Owszem nie jest straszna ale przyjemni się gra a swego czasu wyglądała prześlicznie. Jedyna gra która faktycznie mnie przestraszyła to SH2 Przez mrok, bezradność, osaczenie a do tego ta Fabuła. Sama gra mnie tak nie straszyła jak fabuła i obecność tej kobiety (Maria) gry ją widziałem miałem już dość czułem jak by miała zaraz zamienić się w jakieś gówno za moimi plecami i zjeść mnie w najmniej oczekiwanym momencie. Do tego twisty i 3 podstawowe zakończenia. Tak powinien wyglądać Horror. Nie Amnestia nie Dead Space tylko SH2. Co nie zmienia faktu że DS to Dobra strzelanka z fajnymi dodatkami takimi jak ulepszenia broni czy statystyk bohatera Ja bym jej dał Te 7/10 bo jak by nie patrzeć już 3ci raz ją przechodze

  4. Gra straszyła mnie przez jakieś 10 minut. Przez pierwsze owe 10 minut reakcja na wyskakującego nekroforma wyglądała tak: ŁOMOJBOŻE! Przez godzinę lekko podskakiwałem, a przez resztę gry wiedziałem że zaraz na korytarzu wyskoczy mi pewnie zmutowany wąż. Twórcy znając wymagania innych postanowili dodać jeszcze różne dźwięki które mocno podnoszą klimat, i nawet przez dłuższy czas gry czułem niepokój. Nie wiem czy trzeba ogarniać strzelanki czy być dopiero nowicjuszem w strzelaniu aby strzelanie w kończyny były celne. Ja oczywiście bardzo rzadko grałem w battlefieldy, cs'y czy call of duty i szło mi nawet dobrze, ale przy większych grupkach tych stworów rodem z fallouta miałem nie jeden problem w trawieniu choćby w "rękę". Twórcy widać chcieli dodać fajne umilenie które nawet na jej podstawie stworzono wiele misji. Oczywiście chodzi tu o stazę. Przy walkach grupowych z tymi radioaktywnymi potworkami staza bardzo się przydawała choćby do spowolnienia wroga. Spodobał mi się również HUD który nie zajmuje nie wiadomo ile miejsca. Twórcy byli sprytni i HUD umieścili na plecach Izaaka. +za pomysłowość. Niestety muszę dać – za milczenie postaci. Wdg. mnie adrenalinę podniosłoby też to, że Izaak mógłby krzyknąć gdy wyskoczy mu zmutowany genetycznie uciekinier z labolatorium. Gracz odczuwałby strach postaci i pogłębiło by to klimat i strach. Izaak w pewnych momentach się odzywał, ale to była rzadkość (rozmowa z ukochaną) + za duży wybór broni. Wkurzyło mnie to że w ekwipunku było mało miejsca, a jak na złość można było kupić/znaleść wiele fajnych rzeczy do wykorzystania lub do misji. Czasem na potrzeby misji musiałem wyrzucić różne fajne rzeczy które mógłbym chociaż sprzedać i kupić więcej amunicji choćby. Nie wiem co chcieli uzyskać twórcy dając mało węzłów. Z moich obserwacji i innych recenzji wynika że nie można na maksa nic ulepszyć (nawet jeśli ulepszamy tylko jedną rzecz). Fizyka jest kompletnie spieprzona. Rozumiem popychać luźno ciało człowieka, no ale ponad 200-kilowe cielsko?! Nawet podczas braku grawitacji twórcy nie postarali się o realistyczniejsze podejście do sprawy. Izaak luźno się odpycha i leci w stronę w którą się popchnął, ale jak już stoi to tak jak gwoździem wbity.  Podczas włączania ekwipunku gra nadal trwa, więc jesteśmy wystawieni na zagrożenie. Zdecydowanie za dużo ciał i krwi. Rozumiem, wirus i te sprawy, no ale żeby zrobić taką sieczkę? to ten statek nie miał nawet dobrego uzbrojenia? Ode mnie gra dostaje 6/10 Do klimatu nie ma się co przyczepiać. Grywalność przez pierwsze godziny jest całkiem ok, ale później nudzi. Grafika nawet w tych czasach jest bardzo dobra. Strach towarzyszy nam przez pierwszą godzinę. Później jakoś to zanika. Lokacja jest dość klimatyczna jak na atak wirusa w kosmosie. Może nie ma nic ciekawego do zwiedzania ale ma swoje dobre strony 🙂 Fizyka jest dosyć słaba.

  5. dał bym jej 3/10 bo gra nie strasz mnie idę idę i wyskoczy krzyknie ja go walne on zdeda i to wszystko co mnie niby miało przestraszyć ?
    nudne misje  na samym początku 1 jak wbijasz na stacje kosmiczną to może być jak cie goni i uciekasz nawet dobre grafika może być ale
    jak to każdy twierdzi prawa fizyki nie należą do mocnej strony tej gry
    Ale to tylko moje zdanie o grze Dead Space ;( gra nie pozwoliła mi się wczuć dlatego 3/10 przykre ale prawdziwe ;d

  6. Jeżeli horror to nie w kosmosie 🙂 Ja tą gre przeszedłem na siłę i traktowałem to jako zwykłą strzelankę a tak wgl to nudna była. Z ciekawostek dodam że twórcy postanowili że "osłabią" trochę 3 część i zrobią z tego bardziej akcje i co-op ze względu na to ze 1 i 2 były zbyt straszne 🙂 Pierdolnąłem smiechem jak to uslyszalem.

  7. Teraz gra jest za darmo na Originie. A po zatem dlaczego ocena 4/10? Może gra nie jest idealna i nie straszy cały czas, ale tak niska ocena nie wchodzi w grę! Grafika, dźwięki, wykonanie necromorphów (czyt. nekromorfów), modeli postaci, sklep, warsztat. To wszystko plusy! Jedyne wady to brak strachu w późniejszej fazie gry, fizyka i powtarzalność. Tej grze można śmiało dać 7/10.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Sprawdź także